Google+ Followers

Szukaj na tym blogu

Anioły Tilda w swetrach


Czy wiecie, jak bardzo obciążyliśmy pracą nasze anioły codzienności? One muszą nas strzec przed złymi ludźmi, chronić przed nieszczęściami, prowadzić w czasie podróży, opiekować się naszymi dziećmi, nami i naszymi domami - stojąc przy nas we dnie i w nocy. Anioły opiekują się naszymi ciałami i duszami, codziennie muszą walczyć z upadłymi aniołami, abyśmy im nie ulegali. Oprócz tych wszystkich zadań muszą słuchać swojego szefa i wykonywać jego polecenia - posłanniczą dobrym i złym wieściom. Kiedy zaś śpimy pilnują bram niebieskich przed złem czyhającym wszędzie. Zmęczone te nasze anioły, a my tworzymy ich obrazy w różnej postaci, piszemy literaturę na ich temat, a w końcu znajdujemy ich zastępcę na ziemi, czyli człowieka - anioła. 
Tylko, czy jakikolwiek człowiek, chciałby przejąć ich obowiązki?

Anioły zaś nie skarżą się! Może to przez to, że nie mamy z nimi kontaktu? Może powinniśmy zagłębić się w parapsychologię i szukać komunikacji z tą lepszą stroną człowieczeństwa. Tylko czy wtedy, desygnatem słowa "anioł", byłby anioł? Może ludziom łatwiej jest żyć z myślą, że ktoś się nami opiekuje, choć już mało kto pamięta...