Google+ Followers

Szukaj na tym blogu

Jak znaleźć wenę twórczą?!

Tworzenie dla siebie samego jest bardzo trudne. Ci którzy wykonują samodzielnie przedmioty, których potrzebują, wiedzą o czym piszę. 

 "Potrzeba matką wynalazków"

 Te maki powstały na torbie dość przypadkowo, w miejscu, gdzie pracowałam nad torbami płóciennymi leżał kawałek lnianej tkaniny. Kiedy wchodziłam do swojej pracowni widziałam w nim maki... Wystarczyło dodać czerni i zieleni. Uwielbiam na nią patrzeć, ale już jej nie mam. Pokochała je pewna elegancka kobieta, zazdroszczę jej. Hmm... to dziwne, lubię patrzeć kiedy ją nosi, ale gdybym ją miała byłaby niedoskonała.  

Bardzo lubię szyć torby dla konkretnych osób, najlepiej przyjaciół. Wiem, co
im się podoba. Takie torby są przez to wyjątkowe. Motywacja, pomysł na 
wykonanie przychodzi w lot. Trudniej jest, kiedy mam tkaninę, czas, ale nie wiem dla kogo! Na pewno nie dla siebie! Rękodzielnicy są dla siebie samych nielitościwi. "Szewc bez butów chodzi"!
Umiejętność upiększania tkanin haftem była znana już w starożytnym Egipcie. Wykonywano wtedy ściegi łańcuszkowe i krzyżykowe. Był to czas świetności 
haftu. Egipcjanie mieli tak zdobione ubiory, zasłony, kobierce, wnętrz domostw.
Dzisiaj ludzie bawią się kolorem, tkaniną, ale hafty mogą być na niskim poziomie. Mało kto odróżnia haft ręczny od maszynowego.Chylę głowę przed ludźmi, którzy wspierając rękodzielników, hafciarki, koronkarki, dziewiarki, krawców, malarzy, artystów, wybierają ich właśnie pracę, rezygnując z atrakcyjnej ceny.